Oprócz tego wykonałem kilka ognisk rdzy pojawiających się w miejscach obić. Rdzę wykonałem kilkoma odcieniami emalii Tamiya oraz suchymi pastelami również Tamiya. Całość lekko przybrudzona.
czwartek, 30 maja 2013
Volkswagen Type 2 1967 - Porsche Gulf
Oprócz tego wykonałem kilka ognisk rdzy pojawiających się w miejscach obić. Rdzę wykonałem kilkoma odcieniami emalii Tamiya oraz suchymi pastelami również Tamiya. Całość lekko przybrudzona.
środa, 15 maja 2013
Volkswagen Type 2 1967 - Porsche Gulf
Jakiś czas temu natchnęło mnie na zrobienie starego klasycznego ogórka.
Taki impuls, zajawka.
Kupiłem model Hasegawy w wersji Delivery Van i zaczałęm dłubać.
Obniżyłem dość mocno zawieszenie, zmieniłem koła na bardziej interesujące. Przeglądając aukcje na ebayu trafiłem na kalki Gulfa a że lubię te barwy kupiłem je i postanowiłem pomalować ogórka w takich barwach dodając kilka kalek. Oprócz tego dorzuciłem jeszcze parę emblematów i napisów Porsche że niby z tyłu siedzi boxer Porsche :)
Prace szły nieźle do moment kiedy niewiedzieć dlaczego podniosła mi się kalka przy lakierowaniu bezbarwnym 2k. Wkurzyłem się i model wylądował w pudle na dłuższy czas.
Ostatnio wpadł mi w ręce i postanowiłem go dokończyć. Aby uratować kalki i malowanie postanowiłem wykonać go w wersji z śladami użytkowymi. W ten sposób będę mógł jakoś zaadoptować powstałe uszkodzenia.
Tymczasem fotki prawie skończonego podwozia przed złożeniem z karoserią
Taki impuls, zajawka.
Kupiłem model Hasegawy w wersji Delivery Van i zaczałęm dłubać.
Obniżyłem dość mocno zawieszenie, zmieniłem koła na bardziej interesujące. Przeglądając aukcje na ebayu trafiłem na kalki Gulfa a że lubię te barwy kupiłem je i postanowiłem pomalować ogórka w takich barwach dodając kilka kalek. Oprócz tego dorzuciłem jeszcze parę emblematów i napisów Porsche że niby z tyłu siedzi boxer Porsche :)
Prace szły nieźle do moment kiedy niewiedzieć dlaczego podniosła mi się kalka przy lakierowaniu bezbarwnym 2k. Wkurzyłem się i model wylądował w pudle na dłuższy czas.
Ostatnio wpadł mi w ręce i postanowiłem go dokończyć. Aby uratować kalki i malowanie postanowiłem wykonać go w wersji z śladami użytkowymi. W ten sposób będę mógł jakoś zaadoptować powstałe uszkodzenia.
Tymczasem fotki prawie skończonego podwozia przed złożeniem z karoserią
piątek, 26 kwietnia 2013
Yamaha R1 - Stunt Bike
Prace przy modelu postępują małymi krokami ale widać już światełko w tunelu i nie jest to pociąg.
Na chwile obecną część zasadnicza - jeśli można tak powiedzieć - wygląda następująco.
Do tego dokręcam i montuje kolejne elementy i myślę że już bliżej jak dalej jak będzie przypominał stuntowy jednoślad.
Na chwile obecną część zasadnicza - jeśli można tak powiedzieć - wygląda następująco.
Do tego dokręcam i montuje kolejne elementy i myślę że już bliżej jak dalej jak będzie przypominał stuntowy jednoślad.
sobota, 30 marca 2013
Yamaha R1 - Stunt Bike - zbiornik paliwa cz.3
Cieniowanie grafiki
cieniowanie zrobione poprzez tzw. kontrolowany (mniej więcej :)) odkurz. Do maskowania używałem masy Patafix, która w szybki i łatwy sposób można dopasować do pożądanego kształtu.
Następny krok to warstwa bezbarwnego Gaia i kalki
kalki oczywiście made in maskdecals
Są cieniutkie i układają się genialnie ale trzeba być ostrożnym.
Następnie na kalki ponownie poszło kilka warstw bezbarwnego.
Ostatni krok to spreparowanie rdzy, obić, otarć i popękanego lakieru
Rdzę zrobiłem kombinacją kilku różnych kolorów i odcieni. Totalna improwizacja bo robiłem coś takiego pierwszy raz.
Popękany lakier w górnej części zbiornika zaimitowałem nacinając powierzchnię lakieru ostrym ostrzem oraz wykonując łosza czarną farbką tak aby pokreślić nacięcia
Wklejki które jak się domyślam mają zapobiegać poślizgowi butów na zbiorniku podczas akrobacji zrobiłem z kawałków taśmy Tamiy'owskiej pomalowanych czarnym semi glossem złamanym kropelka białej.
W korku zbiornika paliwa rozwierciłem plastikowe imitacje śrub i wstawiłem metalowe odpowiedniki z T2M
Zbiornik na ramie prezentuje się następująco
cieniowanie zrobione poprzez tzw. kontrolowany (mniej więcej :)) odkurz. Do maskowania używałem masy Patafix, która w szybki i łatwy sposób można dopasować do pożądanego kształtu.
Następny krok to warstwa bezbarwnego Gaia i kalki
kalki oczywiście made in maskdecals
Są cieniutkie i układają się genialnie ale trzeba być ostrożnym.
Następnie na kalki ponownie poszło kilka warstw bezbarwnego.
Ostatni krok to spreparowanie rdzy, obić, otarć i popękanego lakieru
Rdzę zrobiłem kombinacją kilku różnych kolorów i odcieni. Totalna improwizacja bo robiłem coś takiego pierwszy raz.
Popękany lakier w górnej części zbiornika zaimitowałem nacinając powierzchnię lakieru ostrym ostrzem oraz wykonując łosza czarną farbką tak aby pokreślić nacięcia
Wklejki które jak się domyślam mają zapobiegać poślizgowi butów na zbiorniku podczas akrobacji zrobiłem z kawałków taśmy Tamiy'owskiej pomalowanych czarnym semi glossem złamanym kropelka białej.
W korku zbiornika paliwa rozwierciłem plastikowe imitacje śrub i wstawiłem metalowe odpowiedniki z T2M
Zbiornik na ramie prezentuje się następująco
Subskrybuj:
Posty (Atom)








